Za późno

Czasem wystarczy kilka minut różnicy.

Drzwi otworzyły się szybciej niż zwykle.

Jack wszedł do środka.

— Hej.

— Hej.

Zoe siedziała na kanapie.

Jack odłożył rzeczy, rozejrzał się krótko.

— Coś robiliście?

— Nie bardzo.

Krótka cisza.

Jack spojrzał na telefon.

Potem na drzwi.

Znowu na telefon.

Zoe obserwowała go przez chwilę.

— Jeśli czekasz na Liv…

Jack zatrzymał się.

— …to już poszła.

Cisza.

Jack opuścił rękę z telefonem.

— Była?

— Była.

Krótka pauza.

— Długo?

Zoe wzruszyła lekko ramionami.

— Trochę.

Jack skinął głową.

Nie powiedział nic więcej.

Rex podszedł do niego i trącił go nosem w rękę.

Jack pogłaskał go odruchowo.

Patrzył gdzieś obok.

← Wróć do: Etap 10