Karta
Nie kupiłam jej dlatego, że była „najlepsza”. Kupiłam ją, bo była pod ręką. I bo kiedy biorę ją do dłoni, czuję, że mogę grać.
Nie uczę się na pamięć, co w niej siedzi. Wiem tylko, że to jest gitara. Ma struny, gryf i korpus. Podłączam ją i gram.
Kiedy gram, czuję wolność. A kiedy gram mocniej — ekscytację. Jakby coś miało się zaraz wydarzyć.