Karta
Stoi przede mną i słucha. Nie ocenia. Nie poprawia.
Wiem tylko tyle, że nie mogę stać za blisko. I że nie mogę krzyczeć, jeśli chcę, żeby głos był czysty.
To sitko podobno zatrzymuje powietrze. Ja po prostu wiem, gdzie stanąć, żeby zabrzmieć prawdziwie.